- kartka wyrwana z pamietnika zycia, spisywala Kinga.

..... nie chodzi o pieniadze, chodzi o cale moje zycie, a dokladnie ostatnie 2,5 roku. Kiedy urodzil sie moj brat wszystko sie zmienilo. Bylam sama, chociaz chcialam byc z kims, miec dobrego przyjaciela i rodzicow, zwlaszcza rodzicow. Brat ich odebral, przez niego chcialam sie zabic. Teraz przerwal moj spokoj, kiedy chce byc sama (wlasciwie przez caly czas jestem) przychodzi do mnie, ale ja go nie lubie. Mowie mu, zeby wyszedl, ale on dalej siedzi, wiec go wyganiam. Ma 2,5 roku i nie da sie z nim normalnie pogadac.
Pozniej przyszedl czas na , jakby to ujac, musze sie zastanowuic, kontrolowanie mnie. Ciagle do mnie dzwonia, a kiedy sie spoznie 5 minut jest wielka awantura. Niedlugo nie bedzie juz rzeczy, ktore mi nie zepsuli. ZEpsuja mi zycie, a ja tak bardzo chcialabym byc pioprostu szczesliwa. Zadni inni rodzice moich znajomych, nie kontroluja ich tak jak moi mnie. Nie mam juz nic, oprocz jednej osoby, ktora i tak moge w kazdej chwili stracic. Tyle.
Bardzo chcialabym , zeby bylo dobrze. Bardzo chcialabym udawac ze jest dobrze, ale sama w to nie wierze. Placze praktycznie codziennie, chociaz kazdego dnia staram, sie powstrzymac. Rodzice, zmarnowali mi moje dziecinstwo, zmarnowali mi najlepsze lata mojego zycia.
- kartka wyrwana z pamietnika zycia, spisywala Kinga.

|summer| 26/06/2009 15:45:32 [
Powrót]
Komentuj
no bardziej sexowny jest facet z gitarą xD
Haineko 30/06/2009 10:49:51
brak www IP: 95.174.32.245
To bardzo smutne i zarazem przykre, co piszesz. Narodziny brata całkiem zmieniły twoje życie, pozycja w rodzinie została zachwiania, nic już nie jest takie, jakie było. Przy takim ogromie zmian wszyscy byliby niepewni i zakłopotani. Może twoje zachowanie względem brata zaalarmowało rodziców, w jakiś sposób utracili dla ciebie zachowanie i stąd ta nagminna kontrola. Liczę, że uda ci się zaakceptować braciszka a rodzice z powrotem przywrócą ci choć namiastkę wolności.
Gabii 30/06/2009 10:26:57
brak www IP: 83.20.249.141
http://img29.imageshack.us/img29/9914/avrillavigne4.jpg
Klik!
To coś dla Ciebie;*
P A P P I E R 30/06/2009 09:37:52
brak www IP: 95.48.97.50
eeeej, naprawdę jest tak źle? z reguły przy "dostawie rodzeństwa" miłości jest mniej dla każdego, bo musi być "dzielona na więcej", ale mimo wszystko na pewno warto wykazać samemu inicjatywę w odzyskaniu tego, co się utraciło.
nie jest Ci szkoda, kiedy pomyślisz, że ten mały bachorek zapewne czuje do ciebie miłość jak to w rodzinie i gdyby się dowiedział że jest nieproszony, czułby się okropnie?
to tylko małe dziecko, nie robi tego świadomie.
sama przechodziłam przez praktycznie to samo, w wieku 10 lat nagle dostalo mi się brata, a wtedy, kiedy miałam najwięcej problemów, chciałam się zabijać i cięłam sie rodziców w ogóle nie było przy mnie. ale teraz trochę dorosłam i zrozumiałam, że to niekoniecznie tak, że rodzice też by chcieli tej bliskości, ale nie mogą nic poradzić na brak czasu, im zapewne też nie jest lekko.
dzięki za hasło do bloga. na pewno będę zaglądać. :)
masz rację, ważne by zacząć od początku. takich podstawowych podstaw. nie mogę skakać na głęboką wodę. ostatnie dni były prawdziwymi porażkami. dobrze że mnie trochę obudziłaś, bo w ten sposób bym chyba przez najbliższe 10 kilo się nie ogarnęła :P
Butterfly 30/06/2009 00:13:16
brak www IP: 83.21.9.115
nowa:)
haineko 29/06/2009 18:13:29
http://haineko.blog4u.pl IP: zalogowany
U mnie NN. ;)
Seraphine 29/06/2009 16:48:49
brak www IP: 213.25.194.130
Dziekuje za haslo ;* , a notke juz komentowalam. Czekam na kolejną. ;)
Seraphine 29/06/2009 15:26:51
brak www IP: 213.25.194.130
Myślę że wiem jak to jest, gdy rodzice są zbyt zajęci bratem by z tobą porozmawiać. Ze mną było tak że rodzice pracowali w innej miejscowości a mieszkaliśmy z babcią w drugiej. Mój brat jeździł do mojej drugiej babci do tej miejscowości gdzie pracowali moi rodzice. Ja chodziłam do szkoły tam gdzie my mieszkali i gdyby nie moja babcia chyba bym oszalała. Widywałam
rodziców tylko w weekendy i było mi bardzo ciężko ponieważ te weekendy poświęcali mojemu bratu. Nawet teraz gdy mój brat ma już osiem lat ciągle jest mi ciężko. Niestety taki jest już los starszych sióstr i musimy się z tym pogodzić. Dobrze że masz osobę która cię wspiera . U mnie była to babcia,u ciebie ktoś inny ale ważne że cię wspiera. I nie bój się że cię opuści.
Gdyby miała takie zamiary nie podnosiłaby cię na duchu. Pozdrawiam. Oczywiście że chce mi się wpisać hasło i skomentować. Aż takiego lenia nie mam :p. Pozdrawiam serdecznie ^^ :*
Nika 29/06/2009 15:19:40
brak www IP: 83.11.175.29
Dziekuję ze postrzegasz mnie jako twoją przyjaciółkę. Oczywiście ze bede do ciebie wpadać. ;*
Młach
AJ LOVIU
P A P P I E R 29/06/2009 14:17:57
brak www IP: 95.48.97.50
Dziękuje, to mi bardzo pochlebia xD
Haineko 29/06/2009 13:48:56
brak www IP: 95.174.32.245
Podstrona:
*1* /
2 /
3